ustawiamy-kompas-finansowy

Ustawiamy kompas finansowy 12 października 2017

Większość z nas znajduje się po lewej stronie Heksagonu dochodów. Czyli albo jesteśmy pracownikami etatowymi, albo samo zatrudnionymi.

heksagon-dochodow

Ale Ciebie od pozostałych odróżnia jeden fakt. Chcesz stać się niezależna/niezależny finansowo. A to można uczynić z każdej pozycji i nie trzeba od razu rzucać etatu, jeśli nie chcesz. Wszystko jest możliwe, jeśli zrobi się to po kolei – zgodnie ze strategią trzech oddechów, o której opowiem Ci przy innej okazji.

 

Finanse jak dobry biznes

Twoje osobiste życie finansowe powinno działać jak dobry biznes. A żeby tak się stało, musisz dobrze grać w tę grę, zwaną finansami. Finanse są jak podróż do samodoskonalenia. To, co mnie osobiście fascynuje, to wspinanie się, mierzenie z własnymi słabościami, pokonywanie ich, przełamywanie barier, sięganie po marzenia, szlifowanie charakteru, czyli w zasadzie najpiękniejsze lekcje w życiu. Dla mnie to po prostu wybór określonego stylu życia. Idziesz na przód, osiągasz cele, czasem się przewracasz i stajesz się jeszcze twardszy, mądrzejszy, no i (wielowymiarowo) bogatszy 😉

Także to nie są jakieś dyrdymały. To po prostu życie. Taki już mamy świat, że finanse są blisko każdego. I dobrze jest traktować je jak okazję do wyzwania. Do przygody. Do stawienia czoła wątpliwościom, czy zwątpieniu w siebie. Po prostu idziesz na przód. Stajesz się coraz lepszy. Osiągasz więcej. Czujesz się coraz lepiej i możesz coraz więcej. Możesz lepiej zadbać o siebie, rodzinę, pomóc innym. itd. Lubię dobrze organizować finanse, bo to wszystko to jest po prostu życie. No i ma bezpośrednie przełożenie na to, jak żyję, co mogę, a czego nie. Im lepiej sobie radzę z finansami, tym więcej ścieżek i możliwości się przede mną otwiera.

 

Finanse jako gra

Finanse to fascynująca gra. Dlaczego mówię „gra”? Bo tak już został ułożony nasz świat. Finanse były grą już od czasów, gdy ludzie używali pałeczek i muszelek jako pieniędzy. Im lepiej człowiek w nią grał, im lepiej opanował zasady zarabiania, oszczędzania i zarządzania, tym więcej tych pieniędzy miał. Tym lepiej sobie radził. I tym więcej możliwości miał w życiu. Po prostu. Dlatego każdego dnia staram się być w tej grze coraz lepszy, bo dzięki temu się rozwijam. Rozwijam swój charakter. Pomagam innym i wnoszę coś do ich życia. I o to chodzi. Abyśmy sobie pomagali. Każdy ma dziedzinę, na której się zna, w której może zamienić się w maniaka. Wszyscy sobie pomagamy. Uwielbiam tę grę i gram w nią codziennie. Myślę, że patrzenie na finanse od tej strony będzie dla Ciebie ciekawsze. No bo kto lubi… no nie wiem… robić zestawienia finansowe, układać budżet domowy, czy liczyć stopę zwrotu z inwestycji? Raczej niewiele osób się znajdzie. Ale jeśli będziesz patrzył na to jak na grę, zabawę, ale taką na poważnie, to wtedy to ma sens. Jeśli potraktujesz to jak wyzwanie, wówczas będziesz czuł zapał do tego. Bo wiesz, że im lepszy będziesz w tej grze, im lepiej będziesz sobie radził w świecie finansów i inwestycji, tym więcej będziesz mógł w życiu robić, tym więcej możliwości się przed Tobą otworzy, jak i kolejnych wyzwań.

 

Nasuwające się pytanie

Dlaczego w takim razie bogatych ludzi jest tak mało na tym świecie? Widzisz, tym, co najczęściej hamuje większość ludzi przed zarabianiem więcej, przed osiąganiem niezależności finansowej, jest na ogół „wpadnięcie w kanał”, czyli jak mawia mój mentor „urządzanie się w gównie”. O co chodzi? Już Ci mówię. To sytuacja, gdy godzisz się na status quo, na życie, jakie masz. Godzisz się, ponieważ przywykłeś do codziennej rutyny. Czyli stała pensja, mniej lub bardziej ciepła posada, za małe mieszkanie, zawsze mniej pieniędzy, niż potrzebujesz, no i tak mija rok za rokiem.

I ten nawyk staje się z dnia na dzień coraz silniejszy, że coraz trudniej przychodzi Ci zdobyć się na próbę uwolnienia się od tego. Dlatego po pierwsze – myśl zawsze o dwa szczeble wyżej (dwa stanowiska wyżej, dwa zera więcej itd.) Bardzo wielu ludzi próbuje od najniższego poziomu wspiąć nieco wyżej po drabinie. Jednak prawda jest taka, że droga życiowa oglądana z najniższego punktu nie wydaje się jakoś porywająca. Dlatego jeśli – powiedzmy – zarabiasz kilka tys. miesięcznie i masz perspektywę, że chcesz zdobyć awans i powiedzmy dzięki temu zarabiać pół tysiąca, czy tysiąc więcej, to taka wizja prawdopodobnie nie porwie Cię zbyt bardzo. Takie patrzenie naturalnie uśmierca ambicję. Dlatego Ci tego nie zrobię. Zamiast tego powiem Ci: Nie tkwij w dołku. Czyli (prawie) te same dochody od lat. Ta sama praca. To samo mieszkanie. Te same koszty życia. itd. Tylko wyznacz sobie bardziej ambitne cele! Pamiętaj, że w gruncie rzeczy do osiągnięciu ambitnych celów, potrzeba mniej wysiłku, niż do znoszenia biedy, czy przeciętności. Poza tym bardzo często okazuje się, że tyle samo wysiłku musisz włożyć w osiągnięcie małego celu, jak i dużego. Tylko satysfakcja z dojścia do każdego z nich jest zupełnie inna. I do tego zmierzamy w trakcie Gry o milion. Aby Twój plan finansowo-inwestycyjny był naprawdę ambitny.

 

Zadanie

I teraz coś zrobimy. Weź proszę czystą kartkę i coś do pisania. Nie pisz na komputerze, zrób to odręcznie. To będzie bardzo proste zdanie.

Ok, zakładam, że jesteś już gotowy, więc jedziemy dalej. Teraz na tej kartce z jednej strony napisz tak:

Mam zamiar zarabiać _________ zł średnio-miesięcznie.

 

Napisz. Bez tego nie idź dalej.

Ok. I teraz zrób krótki odstęp i napisz:

Mam zamiar posiadać majątek co najmniej __________ zł łącznie.

 

Ok, teraz odwróć kartkę i na drugiej stronie napisz:

Moje wymarzone zarobki miesięczne to ___________ zł

 

Ok, mały odstęp i pisz dalej:

Mój wymarzony majątek to _____________ zł łącznie.

 

Ok. I teraz o co chodzi. Co zrobiliśmy. Napisaliśmy wstęp do Twoich finansowych celów. Dokładnymi planami finansowymi zajmujemy się w trakcie Gry o Milion. Na pierwszej stronie kartki masz swój pierwszy konkret – „Ile miesięcznie. Ile majątku”. To jest podstawa. Dlaczego średnio-miesięcznie? Ponieważ jeśli osiągasz dochody z własnej działalności lub biznesu, to tak to właśnie wygląda na co dzień. Czyli ważne, abyś ustalił konkretną kwotę i później wyrobił normę w skali roku.

I kolejna rzecz, czyli określenie „mam zamiar”. Według mnie (i według innych badań zresztą też) „Mam zamiar” jest lepsze od „chciałbym, będę, zarabiam” itd. Dlaczego? Podobno jeśli powiesz „chciałbym” – to jest to życzenie. Może się spełni, ale najprawdopodobniej tak się nie stanie. Jeśli powiesz „zarabiam”, no to głos w Twojej głowie będzie się oburzał, że to tylko miłe kłamstwo, bo na razie nie zarabiasz. A „mam zamiar” to po prostu postanowienie. Nie życzenie, ani nie kłamstwo. Tylko zamiar. Ale konkretny i zdecydowany. I pewnie dlatego to jest najskuteczniejsze. (A tak na marginesie – to jakkolwiek to napiszesz – najważniejsze, żebyś napisał konkretne kwoty i… żebyś w ogóle napisał 😉

Także, jeśli jeszcze zwlekałeś, napisz to teraz. Napisz takie kwoty, jakie chciałby osiągnąć. Zarobki w ciągu trzech do pięciu najbliższych lat. A majątek – wiadomo – w dłużej perspektywie – powiedzmy do 15 – 20 lat. Wpisz takie kwoty, żeby było Ci trochę nieswojo, żeby to było więcej, niż na ten moment wydaje Ci się możliwe, ale żeby te kwoty były w Twoim zasięgu. Czyli nie np. 100 milionów miesięcznie. Tylko kwoty, które będą dla Ciebie wyzwaniem, ale takim do zrealizowania.

Ok, i mamy jeszcze drugą stronę kartki, czyli „moja wymarzona kwota zarobków” i „majątku”. I tutaj wpisz takie kwoty, jakie na ten moment wydają Ci się nierealne do osiągnięcia w Twojej obecnej sytuacji. Ale nie jakieś z kosmosu. Tylko takie, które są dużo, dużo większe od Twoich obecnych oczekiwań, ale które fajnie byłoby osiągnąć.

Ok, myślę, że masz już wszystko gotowe. Także to by było tyle na dzisiaj. Trzymaj tą kartkę najlepiej w biurku, pod ręką.  I teraz to, co napisałaś/napisałeś na pierwszej stronie, to realny, konkretny cel – zarobki i majątek – jaki zamierzasz po tym cyklu osiągnąć. Natomiast liczby z drugiej strony, to Twoje wymarzone kwoty. I teraz dlaczego tak napisaliśmy? Wymarzone kwoty napisaliśmy na drugiej stronie, bo to ma nam zostać w głowie. My interesujemy się na początek pierwszą stroną. Ale zobaczysz, że jeśli porządnie się przyłożysz do realizacji tego celu, to kiedyś odwrócisz tą kartkę, zobaczysz te kwoty i powiesz sobie „Ja miałem taki cel?! – tylko taki?”  ;-). Także kwoty z pierwszej strony – te bardziej „realne” – są na teraz. A kwoty z drugiej strony – te bardziej „wymarzone” – mają nam zostać w głowie.

W każdym razie przez cały cykl trwania Gry o Milion, będziesz wyznaczał sobie ambitne cele. Takie, które będą dla Ciebie wyzwaniem. Bo co to za sztuka tkwić w tym samym miejscu. Żadna. A chodzi o to, żeby przerosnąć samego siebie, żeby cały czas się rozwijać. Bo – jak już Ci mówiłem wcześniej – pamiętaj, że w gruncie rzeczy do osiągnięciu ambitnych celów potrzeba mniej wysiłku,, niż do znoszenia biedy, czy przeciętności. Nie pamiętam czyje to słowa, ale wiem, że to czysta prawda. Także ten zaczątek celów finansowych, który zrobiłaś/zrobiłeś dzisiaj, to będzie Twój pomocny kompas stricte finansowy do dalszej pracy w trakcie Gry o Milion. A jeśli jeszcze nie jesteś uczestnikiem Gry, to serdecznie Cię zapraszam, tutaj możesz to zmienić.

Pozdrawiam i życzę Ci samych sukcesów,

Daniel Wilczek.

Autor wpisu: Daniel Wilczek


Ciekawy wpis? Podziel się z innymi

Twoja opinia

Fryderyk Karzelek-min

JAK BUDOWAĆ WOLNOŚĆ FINANSOWĄ

 

Zapisz się na najbliższy webinar live Fryderyka Karzełka "Jak budować wolność finansową".


Osobisty program szkoleniowy multimilionera i mentora Fryderyka Karzełka.



Gratulacje! Zapisałeś się na bezpłatny webinar online "Jak budować wolność finansową". Sprawdź swoją skrzynkę mailową i potwierdź zapisanie się. Webinar odbędzie się 29.08.2017 r. o godz. 20:00. Link do webinaru wyślemy do Ciebie w dniu webinaru. Do usłyszenia ;-)