Finance life hack

Finance LifeHack – 10 etatowych pułapek 12 lutego 2017

„UWAŻAJ! 10 etatowych pułapek”

Witam Cię w pierwszym „odcinku” z serii: Finance LifeHack.

W tym artykule przedstawię Ci konkretne sposoby, dzięki którym będziesz efektywniej zarabiał, wydawał, oszczędzał oraz inwestował swoje pieniądze. Prosto, bez zbędnego komplikowania, bez zbędnych wyliczeń. Tego dotyczy seria Finanace LifeHack. LifeHack, czyli strategie i techniki, które sprawią, że to, co robisz na co dzień z finansami, będzie bardziej efektywne. Każdy odcinek to kolejna broń w twoim arsenale narzędzi finansowych. Każdy odcinek to krok do przodu w twojej sytuacji finansowej. Jeśli szukasz odrobiny stabilizacji, wolności, pasji w tym, co robisz i po prostu dobrej zabawy z życia dzięki sprawnym finansom, to ta seria jest dla Ciebie!

W dzisiejszym odcinku dowiesz się:
– dlaczego etat przyciąga (i trzyma) jak magnes,
– jakie 10 pułapek trzyma Cię na etacie,
– jak to zmienić (jeśli chcesz, rzecz jasna).

A więc zacznijmy od początku. Zastanówmy się, ale tak szczerze, dlaczego od poniedziałku do piątku pędzisz do pracy?
Nie wygląda to na zbyt dobrą zabawę, prawda? Na pewno się ze mną zgodzisz. Założę się, że w poniedziałkowy poranek sto razy bardziej wolałbyś zostać w łóżku, niż gnać na złamanie karku i jeść w pośpiechu śniadanie. Jest jednak coś, co trzyma Cię w tym pędzie podążania do pracy. Tak, jak miliony innych ludzi. Chcesz wiedzieć, co to jest?

Co trzyma Cię w wyścigu szczurów?

To pułapka. 10 powodów, przez które większość ludzi zostaje złapana w jej sidła od zakończenia studiów, aż do… emerytury.
Chcesz je poznać? To czytaj dalej.

 Numer 1 w naszej top liście zajmuje…. Strach

Strach przed brakiem pieniędzy motywuje do ciężkiej pracy. Chcesz zarabiać godziwe pieniądze. Chcesz mieć pewność, że Twoje finanse są w porządku, że będziesz w stanie się utrzymać. Przez strach idziesz do pracy z nadzieją, że pieniądze ukoją ten lęk, ale tak nie jest. Ten strach trzyma miliony ludzi w gotowości. Więc wstają i idą do pracy w nadziej, że pensja zabije to, co ich gryzie. Że zabije finansową niepewność.

Numer 2 to Chciwość

Gdy dostajesz wypłatę, włącza się chciwość. Chcesz wynagrodzić sobie miesiąc ciężkiej pracy. Masz ochotę nieco zaszaleć, zrobić coś nowego, kupić kilka ładnych rzeczy itd. Normalna sprawa. Dostajesz do ręki trochę pieniędzy i biorą górę emocje związane z chęcią zabawy, z jakimś nowym pragnieniem itd. Siłą rzeczy reagujemy wtedy odruchowo. Dajemy się ponieść magii zakupów. Finanse i plany schodzą na dalszy plan. A za miesiąc finanse znowu szepczą do ucha, żebyśmy poświęcili im trochę uwagi. Tak niestety jest.

Numer 3 to Pragnienie 

Pragnienie czegoś lepszego, ładniejszego. Normalna rzecz. Pracujesz też z powodu pragnień, jakie masz. Pragniesz pieniędzy potrzebnych do kupienia tych rzeczy. Te pragnienia wynagradzają Twoją ciężką pracę.

Numer 4 to Krótka perspektywa

Krótka perspektywa zamiast długoterminowej. Świeżo upieczony student myśli w taki sposób: ok, mam już papierek, więc teraz muszę mieć pieniądze, żeby się utrzymać. Wniosek: rozglądam się za etatem. A teraz zamiast zaraz biec na etat, żeby trochę zarobić, żeby zabić to uczucie strachu, powinieneś zadać sobie pytanie:

Czy w dłuższej perspektywie czasu znalezienie pracy będzie najlepszym rozwiązaniem?
Według mnie nie do końca. Bo z reguły praca na etacie jest jedynie doraźnym rozwiązaniem długoterminowego problemu.
I finanse długoterminowo też na tym cierpią.

Jednak są dwa wyjątki. Etat jest jak najbardziej dobrą opcją w dwóch przypadkach:

1.) Gdy dopiero zaczynasz i chcesz mieć jakieś źródło dochodów, abyś mógł normalnie funkcjonować i pomału budować aktywa, albo zbierać kapitał, abyś mógł ostatecznie zająć się tym, czym chcesz i mógł dojść do takiego pułapu zarobków, jaki planujesz mieć.

2.) Po drugie etat jest ok, jeśli lubisz taką pracę, tzn. jeśli kochasz swoją pracę, jeśli daje Ci to satysfakcję i co ważne: odpowiedni poziom zarobków. I jeśli tak nie jest w obecnej sytuacji, to masz pełne prawo to zmienić.

3.) Po trzecie. Jeśli się w swojej pracy czegoś uczysz i rozwijasz.

Numer 5 to Ukojenie

Chwila rozrywki za miesiąc pracy. Trochę to śmieszne i w sumie tragiczne, że przeciętny człowiek ciężko pracuje cały tydzień, żeby później w sobotę w galerii handlowej wydać większość tych zarobionych pieniędzy (po opłaceniu rachunków rzecz jasna) na: kino, jedzenie, ubrania, imprezę, czy wyjście do baru. Trochę bezsensu. Tygodniem harówki kupuje sobie kilkugodzinną rozrywkę. No ale tak jest, prawda? I przez to my jako ludzie wpadamy w pewien ustalony schemat. I finanse stają się ciężarem, a nie podporą. Bo co miesiąc jest to samo.

Z całym szacunkiem, ale to trochę tak, jak dawniej chłop pańszczyźniany. Pracował przez cały tydzień, a później w kilka godzin przepijał większość tego, co zarobił w karczmie. Jak zwierzątko na smyczy. Trochę swobody, ale nie za dużo. Niczym się to nie różni. Ok, różni się. Chłop pańszczyźniany płacił mniej podatków.

 Szóste miejsce zajmuje: Okłamywanie siebie

Mów prawdę samemu sobie o tym, jak się czujesz ze swoimi finansami. Jak się czujesz pracując tam, gdzie pracujesz. Przeciętny Kowalski czuje strach związany z tym, ile ma pieniędzy. Zamiast pomyśleć, rozważyć sytuację i stawić czoła strachowi, reaguje odruchowo. Zamiast powiedzieć prawdę o tym, jak się czuje, reaguje na swoje odczucia nie myśląc. Emocji nie wyłączysz. Inaczej przestałbyś być człowiekiem. Emocje to coś, co nas – ludzi – wyróżnia. Bądźmy prawdziwi. Bądź prawdomówny, gdy chodzi o twoje emocje oraz używaj umysłu i emocji na swoją korzyść, a nie przeciwko sobie.

Pierwszy punkt na Twojej drodze do miliona to akceptacja stanu, w jakim się znajdujesz. I akceptacja faktu, że musisz ciężko i mądrze pracować, aby ten stan zmienić.


Numer 7: Robię to dla pieniędzy, nie dla pasji

Przeciętny człowiek szuka pracy z myślą o pensji, a nie z myślą o pasji do tej pracy. Dlatego później jego finanse wyglądają tak, jak wyglądają. Nie daj się złapać w pułapkę pracy dla pieniędzy.
Pracując tylko dla pieniędzy, bardzo szybko się wypalisz. Będziesz miał mniej energii, będziesz mniej efektywny, nie będziesz hołdował idei Permanentnego Rozwoju Osobistego. Co sprawi, że nigdy nie dostaniesz więcej tego, czego tak bardzo pragniesz. Pieniędzy.

 Pozycja numer 8 to: Wstyd

Strach o to, że stracisz obecny standard życia, że Twoje finanse Cię pogrążą. Co powiedzą znajomi, gdy nie będzie mnie stać na opłacenie raty samochodu, czy domu. Co, jeśli nie będzie mnie stać na nowe. I wszelkie obawy o to „co ludzie powiedzą”. Wstyd, jak magnez trzyma ludzi na etacie. Jest bardzo silny.

 Nasz numer 9 to Emocje

Jak już mówiłem: wszyscy czujemy strach związany z pieniędzmi. I często zamiast pomyśleć, rozważyć sytuację i stawić czoła strachowi, reagujemy odruchowo. Dajemy się ponieść emocjom, zamiast ruszyć głową. Prawda jest taka, że silne emocje mają tendencję do obniżania inteligencji finansowej. I stąd biorą się wakacje na kredyt, albo smart tv warte 6 tys., za które płacimy 8 itp. Wszystko to jest ładne i to normalne, że chcemy to mieć, ale są sytuacje, gdy nie jest to zbyt inteligentne. Luksusy są dobre, pod warunkiem, że Cię na nie stać. Jeśli zarabiasz 4 tysiące, ale chcesz udawać faceta, który zarabia 10 kawałków, to BMW nie jest najmądrzejszym wydatkiem.

I numer 10, czyli: Przymus

Muszę pracować, żeby mieć za co żyć. Muszę, bo mam dzieci. Muszę, bo mam kredyty na karku. Jeśli szczerze sam przed sobą przyznałeś, że tak jest teraz w Twoim życiu, to – jak to mówi Łukasz Milewski – „czas na zmiany„. Bo życie jest zbyt krótkie, żeby być miernym.

Autor wpisu: Daniel Wilczek


Ciekawy wpis? Podziel się z innymi

One Response to “Finance LifeHack – 10 etatowych pułapek”

  1. Tomasz Ksobiak

    Merytoryczny wpis na wysokim poziomie, ukazujący faktyczne motywy „dzisiejszego niewolnictwa”. Niemniej dodałbym jeszcze uwarunkowania społeczne, a w zasadzie schematy, którymi „kodują” nas rodzice czy nauczyciele, dotyczące iluzorycznej „pewności” pracy na etacie i otrzymania z tego tytułu benefitów po uzyskaniu wieku emerytalnego:) Niestety czasy się zmieniły, ale pewien sposób rozumowania z poprzedniej – słusznie minionej epoki pozostał.

    Odpowiedz

Twoja opinia

Fryderyk Karzelek-min

JAK BUDOWAĆ WOLNOŚĆ FINANSOWĄ

 

Zapisz się na najbliższy webinar live Fryderyka Karzełka "Jak budować wolność finansową".


Osobisty program szkoleniowy multimilionera i mentora Fryderyka Karzełka.



Gratulacje! Zapisałeś się na bezpłatny webinar online "Jak budować wolność finansową". Sprawdź swoją skrzynkę mailową i potwierdź zapisanie się. Webinar odbędzie się 29.08.2017 r. o godz. 20:00. Link do webinaru wyślemy do Ciebie w dniu webinaru. Do usłyszenia ;-)